Męska kobieta? feministka.
▲▲▲▲▲▲▲▲
W dzisiejszym świecie kobiety uznawane za niepotrzebne. Nie bójmy się tego stwierdzić. Mężczyźni, którzy słysząc słowo feministka wybuchają falą śmiechu. Kobiety, które słysząc feministka w myślach zastanawiają się o co tak właściwie chodzi. Przecież we współczesnym świecie jest dobrze. W
naszych realiach jesteśmy wolnymi kobietami. Możemy twardo stąpać po
ziemi, wspinać się po szczeblach kariery. Nikt nam niczego nie narzuca.
Same decydujemy o swoim życiu. Wolność, wolność i jeszcze raz wolność.
Okazuje się, że mało która osoba z płci pięknej pamięta jak to kiedyś było. Ponoć w szkołach na historii nauczyciele przekazywali uczniom tą wiedzę. A może po prostu nie nazywali rzeczy po imieniu?
Dawno, dawno temu kobiety nie miały prawa praktycznie do niczego. O edukacji mogły pomarzyć, szczególnie o tej wyższej. Były uzależnione od mężczyzny. Nie miały żadnego prawa głosu. Nie mogły same o sobie decydować. Życie kobiety żyjącej sto lat temu?zniewolenie.
Gdyby nie ruch feministyczny to prawdopodobnie żyły byśmy dokładnie tak samo jak nasze przodkinie. Nie było by Prawa Kobiet. Możemy być wdzięczne założycielką za to co zmieniły w świecie, za siłę i wytrwałość.
Jednakże nie jestem feministką. Dostrzegam jednak fakty. Na początku postu użyłam zdania, że w XXI wieku feministki są nie potrzebne. Kobiety są szanowane i mogą się realizować. Dlatego kompletnie nie zgadzam się z ich założeniami. Uważam, że pod względem zarobków kobiety wcale nie zarabiają gorzej od mężczyzn. Nie popieram aborcji i innych postanowień do których dążą współczesne feministki.
Gdyby nie ruch feministyczny to prawdopodobnie żyły byśmy dokładnie tak samo jak nasze przodkinie. Nie było by Prawa Kobiet. Możemy być wdzięczne założycielką za to co zmieniły w świecie, za siłę i wytrwałość.
Jednakże nie jestem feministką. Dostrzegam jednak fakty. Na początku postu użyłam zdania, że w XXI wieku feministki są nie potrzebne. Kobiety są szanowane i mogą się realizować. Dlatego kompletnie nie zgadzam się z ich założeniami. Uważam, że pod względem zarobków kobiety wcale nie zarabiają gorzej od mężczyzn. Nie popieram aborcji i innych postanowień do których dążą współczesne feministki.
Nie zależnie od tego w jakiej grupie się znajdujemy Za czy Przeciw powinniśmy dostrzegać fakty.
" Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia ale zbiór faktów nie jest wiedzą, jak stos kamieni nie jest domem " - Henri Poincare




w naszym kraju prawa kobiet są szanowane i jesteśmy traktowane na równi z mężczyznami, dlatego zgadzam się z Tobą- feministki i ich walka nie są nam już tak bardzo potrzebne :) aczkolwiek, na świecie jest wiele krajów, gdzie kobiety takich praw nie mają i tam jak najbardziej uzasadnione jest dążenie do ich szanowania. W pełni się zgadzam z Tobą- zawsze trzeba dostrzegać fakty. Nie stać bezrefleksyjnie po jednej ze stron "bo tak".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dokładnie. Zawsze kiedy myślę o Indiach to zastanawiam się jak pomóc tym kobietą. Czasami mam wrażenie, że feministki nie zajmują się prawdziwymi problemami tylko szukają na siłę problemu gdzieś gdzie go nie ma.
UsuńTwój komentarz wyżej oddaje moje stanowisko w kwestii feministek - szukanie problemu na siłę :)
Usuńwww.blog017.blogspot.com
Dokładnie :) Mam podobne zdanie :)
UsuńTak czy inaczej :D jest dla was coraz lepiej :P
OdpowiedzUsuńNie chciałabym żyć w czasach gdy prawa kobiet były tak bardzo ograniczone :( Mimo wszystko obecnie nadal nie ma takiego 100% równouprawnienia - ostatnio rozmawialiśmy o tym nawet na zajęciach, jak to firmy zlecają rekrutacje ale osoby, które się tym zajmują dostają polecenie że mają nie wybierać kobiet. Oczywiście w ogłoszeniu nie ma o tym wzmianki bo musi być 'poprawne politycznie' :((
OdpowiedzUsuńZapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo
W polsce coraz bardziej kobiety sa pozbawiane wyboru. (Chyba wiadomo o czym mowie)
OdpowiedzUsuńFeministki sa potrzebne.
Dziekuje, oklaski i kurtyna.
(To tylko moje zdanie)
Mój blog♡
Bardzo fajnie napisane, prawdopodobnie żadna z nas nie chciałaby żyć w tamtych czasach
OdpowiedzUsuńhttp://princessgaba.blogspot.com/
Jestem w 100% feministką jednak często ludziom to się źle kojarzy z tego względu że mają zły obraz tego pojęcia w swojej głowie. W feminiźmie chodzi np. o to by kobiety się rozwijały i były bardziej pewne siebie :)
OdpowiedzUsuńMój Blog
Szanuję normalne feministki (które nie obnoszą się ze swoimi poglądami w taki sposób że na siłę narzucają je innym), ale większość z nich bierze udział w bezsensownych i durnych marszach, protestach które wg mnie nie są potrzebne. Dlatego mam taki obraz o "nowoczesnych feministkach" bo same sobie taki obraz kreują :)
Usuńhm, tak naprawdę nigdy nie zastanawiałam się nad tym tematem. nie chciałabym mieć żadnego prawa głosu, ale z drugiej strony ja mam taki charakter, że lubię, jak ktoś jasno określi co mam robić, a co nie. :)
OdpowiedzUsuńTak samo jak TY nie jestem feministką, jestem jej przeciwieństwem można powiedzieć. Kiedyś to rozumiem że kobiety miały gorzej i mogły walczyć o swoje prawa, ale teraz uważam że nastało równouprawnienie i nie ma potrzeby organizować durnych marszów, parad i protestów na pokaz. Śmieję się obecnie z tych wszystkich ich durnych pomysłów :D Każdy może myśleć i mieć poglądy jakie chce ale nie musi się w taki dziwny sposób z nimi obnosić....
OdpowiedzUsuńCzas nam służy ;p
OdpowiedzUsuńNie jestem feministką. Kiedyś były zupełnie inne czasy, i rozumiem, że kobiety walczyły o swoje prawa. Bardzo fajny post, dobrze, że poruszyłaś ten temat. Ślicznie wyglądasz. Obserwujemy? Daj znać u mnie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Serdecznie :*
Oliwia Felkel - KLIK
Ja myślę, że prawa kobiet teraz są okey. Nie odstajemy od mężczyzn. Nie jestem feministką. Bardzo fajny post !
OdpowiedzUsuńns-w-zwierciadle.blogspot.com
Wszystko zależy od miejsca, w którym żyjemy. Ja np. bardzo żałuję, że nie ma popularnych ruchów feministycznych w Arabii Saudyjskiej. Nam tych kobiet jest szkoda, ale one może nie chcą też zmian. My patrzymy na nie przez pryzmat naszej europejskiej kultury.
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie być ograniczana w jakikolwiek sposób jak było kiedyś. Cieszę się, że mam możliwość rozwoju, doskonalenia siebie i nie jestem traktowana gorzej od mężczyzn. Znam wiele przypadków, w których kobieta zarabia więcej od swojego faceta, co w tm strasznego? nic :) Nie jestem feministką, jest dobrze tak jak jest :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie poruszony temat, feministka nie jestem i nie będę. Uważam że w naszej kulturze mamy wszystko to czego nam potrzeba - prawo głosu, prawo do nauki i pracy itp
OdpowiedzUsuńW dzisiejszym świecie kobiety uznawane za niepotrzebne - a orzeczenie gdzie zgubiłaś, hm? XD
OdpowiedzUsuńMasz trochę rozwaloną konstrukcje tekstu: u góry masz napisane "Feministka" i rozumiem, że w w pierwszym zdaniu chciałaś do tego słowa nawiązać; ale w takiej sytuacji powinnaś napisać "kobieta uznawana za niepotrzebną". W takiej formie mam wrażenie, jakbyś chciała przekazać że "Kobiety (ogólnie) są uznawane za niepotrzebne". To wprowadza kompletny chaos.
Samego tematu poruszać tu nie będę - może kiedyś na blogu wrzucę o tym dłuższy post, ale na razie brakuje mi odpowiedniej wiedzy, by to zrobić.
Ja się z Tobą niestety nie zgodzę. Kobiety nadal są traktowane gorzej, zarabiają mniej niż faceci na tym samym stanowisku, a do pracy są zatrudniani faceci mimo, że często rekrutujące kobiety na to same stanowisko mają wyższe kompetencje, czasami trzeba poczytać chociażby statystyki. Poza tym prawo do aborcj w trzech szczególnych przypadkach miało być nam zabrane? Dlaczego? Dlaczego nie mamy prawa decydować o naszym życiu? Często dzieci były usuwane, ponieważ życie matki było zagrożne i to chciano nam odebrać? Pytam się dlaczego? Nadal jest pełno seksizmu na świecie. Często spotykam się ze zdaniami, że kobieta to w domu powinna siedzieć. Poza tym zastanówmy się dlaczego faceci się śmieją słysząc feministka, a kobiety się zarzekają, że nigdy nimi nie będą? Bo nie rozumieją tego słowa. Jestem feministką, oczekuję szacunku i prawa do możliwości decydowania o sobie, bo też jestem człowiekiem i jestem z tego powodu dumna.
OdpowiedzUsuńhttp://my-natalias-place.blogspot.com/
Rozumiem Twoje zdanie :)
UsuńNie sądzę by państwo zgodziło się kiedykolwiek na zabronienie aborcji w trzech przypadkach. Sądzę, że opozycja wszystko troszkę podkoloryzowała. Nawet według Kościoła życie matki jest najważniejsze i tego nikt nie może żadnej kobiecie odebrać. Uważam, że lepiej urodzić i oddać dziecko. Tyle osób czeka na dziecko, niestety nie mogą go mieć a niemowlak to już wgl spełnienie marzeń. A większość kobiet nie myśli o konsekwencjach i tak później jest, że chcą się pozbyć ' problemu'. A nikt nie wspomina o wyrzutach sumienia, które po czasie się pojawiają.
Kiedyś, kobiety musiały bardzo się postarać, abyśmy dzisiaj mogły żyć w równi z mężczyznami :)
OdpowiedzUsuńNie jestem feministką.
Pozdrawiam!
lublins.blogspot.com
Mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie dzień, gdy kobiety będą na prawdę na równi z mężczyznami :)
OdpowiedzUsuńHelloFashion.pl
Dobrze napisane, nie dałybyśmy sobie rady w tamtych czasach. Fajny blog, obserwuję :)
OdpowiedzUsuńWpadnij do mnie!
http://ascardisis.blogspot.com/
Feministką nie jestem. Też nie zgadzam się z ich założeniami, choć jeżeli chcą mieć prawo do aborcji to niech je mają, każdy ma własne sumienie i będzie odpowiadał za to, co zrobił samodzielnie... Ale wydaje mi się, że feministki w XXI w. trochę przesadzają, kobiety mają teraz tyle praw, ile mężczyźni, a one na siłę próbują doszukać się jakichś różnic, to nie jest dobre zjawisko. Ruch feministyczny na początku swojej działalności miał faktyczne powody, a teraz? Wydaje się to zbyt przerysowane, jak dla mnie.
OdpowiedzUsuńVLEKSVNDRV
Świetny wpis!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńJa jakoś nigdy specjalnie się nie zastanawiałam nad tym :)
OdpowiedzUsuńmój blog, hooneyyy
Ja Kochana Femiistką nie jestem, a może jestem podświadomie, hmnn niekoniecznie w sumie bo traktuję obie płci równolegle, aczkolwiek zakładam, odzielne dziedziny i zadania dla kobiet i mężczyzn. DLa mnie najważniejsze żeby nie krzywdzić bliźnich. Jeśli jedna chodzi o aborcję to mogę być z linczowana, ale ja jestem za aborcją. Myślę, ze kobiety powinny mieć wybór tak jak w innych krajach i są różne sytuacje w życiu .. :( Buziaczki :*:*
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia - szczególnie to pierwsze! Ja jestem feministką i czasem nawet za bardzo, bo niektórymi facetami po prostu gardzę i niektórzy zwracają na to uwagę... No, ale cóż...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥,
MADEMOISELLE BLOG
Świetny temat na post :) Ja absolutnie popieram feministki bo na świecie są jeszcze państwa w, których prawa kobiet są nagminnie łamane i to jest właśnie pole do działania dla współczesnych feministek. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZgadzam się w innych krajach są potrzebne, np. Indie.
Usuńmnie tak tematyka feministyczna mało interesuje;p
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane , piękne zdjęcia <3
OdpowiedzUsuńhttp://roksanafashionist.blogspot.com/
Dziękuję :)
UsuńNie jestem feministką na 100%. Czasem i mężczyznę o pomoc trzeba poprosić, nie wyobrażam sobie inaczej. Ktoś musi przenosić ciężkie przedmioty ,czy choćby wykopać miejsce na krzaczek w ogrodzie. O swoje prawa walczę i równość na niektórych płaszczyznach z facetami. Ważny jest umiar.Zapraszam do mnie na konkurs :)
OdpowiedzUsuńNie jestem feministką, jednak popieram aborcję. Uważam, że kobiety powinny mieć prawo wyboru w tej sprawie. Z resztą postu się zgadzam porównując do tego co było dawniej mamy się naprawdę bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńhttp://ingenuity-charm.blogspot.com
Ja właściwie zdanie mam podzielone. Nie uważam, że w tych czasach kobiety mają gorzej, bo masz rację, że kiedyś było naprawdę źle. Ale co do obrony swoich praw np do aborcji.. Nie wiem co myślę. Z jednej strony każdy powinien decydować o swoich ciele ale z drugiej.. ŻADNE dziecko nie zasłużyło na coś takiego, nie ważne z jakiej przyczyny wzięło się w matce.
OdpowiedzUsuńCiekawy i kontrowersyjny temat, podoba mi się :D
Zza obiektywu
Dokładnie. Uważam, że dziecko samo się na świat nie prosi. Należy brać konsekwencje za swoje czyny. Nie trzeba usuwać ciąży. Ponieważ po porodzie można je po prostu oddać. Te dziecko uszczęśliwi inną rodzinę, która wyczekuje na dar.
UsuńNie uważam siebie za feministkę, ale bardzo doceniam to co zrobiły one kiedyś ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
Mnie wkurza z deka to jak wygląda feminizm - a raczej feminazizm, bo u niektórych to tak się objawia. Nie lubię takiego narzucania, że wszystko ma być podporządkowane kobietą, ale powinna być równowaga - kobieta i mężczyzna mają takie same prawa. Wszystko jest dobre o ile jest równowaga ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy post i piękne zdjęcia. Masz duży talent do pisania. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńjuulles.blogspot.com ;)
Dziękuję :)
UsuńŚliczne zdjęcia. Przyjemnie się czyta, dodawaj posty częściej♥ Zapisuję do ulubionych:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie na *KONKURS*
Nie jestem feministką i uważam, że to co teraz one robią to jest tylko ośmieszanie "dawnych feministek", które dużo zrobiły dla kobiet. To co nie raz słyszy się od współczesnych feministek jest po prostu aż straszne i smutne. Kobieta powinna mimo wszystko być kobietą i powinna być szanowana przez mężczyzn, a nie do końca z nimi zrównana. Ciekawe dlaczego żadna feministka nie chce pracować w kopalni. ➥ przewrotowiec.blogspot.com
OdpowiedzUsuńO tak! Ciekawi mnie jak feministka by sobie poradziła na kopalni. Mój tata pracował 25 lat na kopalni teraz o 10 lat mój brat pracuje. Wiem jakie to jest wykończenie fizyczne ale i psychiczne.. dochodzi do tego narażenie życia i pełno różnych wypadków.
UsuńCieszę się, że ileś lat temu kobiety wywalczyły sobie równouprawnienie, ale teraźniejszych feministek nie jestem w stanie zrozumieć. Z każdego rogu dosłownie drą się przypominając o prawach dla kobiet, o aborcji i tak dalej, ale jednoczesnie same lodówki na trzecie piętro nie wniosą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
galantyka.blogspot.com
Dokładnie.
Usuńdzisiejsze feministki to dno. Doceniam poprzednie osiągnięcia ze 100 lat temu ,ale teraz to kpina i śmiech na sali.
OdpowiedzUsuńhttp://alexwberry.blogspot.com/ - przepis na zielone smoothie :)
http://stylelifetravelfood.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZapraszam wszystkich, dopiero zaczynam :)
Moja jedna wykładowczyni zalatuje lekkim feminizmem, więc nie jest to dla mnie komfortowa opcja. Przykładowo kobiety domagają się równouprawnienia w zawodach biurowych, ale już im się nie chce pracować jako śmieciarz bo co? Bo w tym zawodzie nagle nieładnie pachnie i TO JUŻ NIE JEST PRACA DLA KOBIET? haha taki paradoks co? I gdzie ten feminizm.... Dla mnie to bez sensu, trzeba robić co się lubi i tyle. Jeżeli chcemy równouprawnienia to liczmy się z konsekwencjami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny :)